Mała niespodzianka w Mrzeżynie! Mistrzynie Polski nadal niepokonane.
Dodane przez pama30 dnia Grudzień 21 2011 11:51:59
17 i 18 grudnia to ostatni weekend w tym roku, kiedy to zostały rozgrywane mecze Seniorek i Seniorów. Nasze Panie na własnym parkiecie podejmowały Mistrza Polski - Energę Olimpię Osowa Gdańsk. Przyjezdne odwiedziły Mrzeżyno w dość okrojonym składzie, nie miały bowiem kilku podstawowych zawodniczek, które niedawno wróciły z Mistrzostw Świata. Trzebiatów miał jeszcze szanse na wejście do półfinałów, jednak musiałby wygrać oba te spotkania. Było to zadanie ciężkie do zrealizowania, ponieważ Energa nie straciła w tym sezonie jeszcze ani jednego punktu, a co dopiero miałoby się to stać w meczu z beniaminkiem.
Rozszerzona zawartość newsa
17 i 18 grudnia to ostatni weekend w tym roku, kiedy to zostały rozgrywane mecze Seniorek. Nasze Panie na własnym parkiecie podejmowały Mistrza Polski - Energę Olimpię Osowa Gdańsk. Przyjezdne odwiedziły Mrzeżyno w dość okrojonym składzie, nie miały bowiem kilku podstawowych zawodniczek, które niedawno wróciły z Mistrzostw Świata. Trzebiatów miał jeszcze szanse na wejście do półfinałów, jednak musiałby wygrać oba te spotkania. Było to zadanie ciężkie do zrealizowania, ponieważ Energa nie straciła w tym sezonie jeszcze ani jednego punktu, a co dopiero miałoby się to stać w meczu z beniaminkiem.

Sobotnie spotkanie rozpoczęło się o godzinie 18. Przez pierwsze minuty Trzebiatów skutecznie się bronił i nie pozwolił na stratę bramki już na samym początku meczu. W 4 minucie sensacyjnie wychodzi na prowadzenie po strzale Justyny Krzywak i tym samym pobudza przybyłych na halę gości do kibicowania. Przez około 10 minut gospodynie utrzymywały wynik, a nawet zdobyły drugiego gola. Tym razem na listę strzelców wpisała się Lucyna Grzelak. Niestety po kilkunastu sekundach ładnym strzałem popisuje się Monika Kraus i to ona zdobywa bramkę kontaktową dla Gdańska. Kibice nie musieli długo czekać na kolejnego gola. 40 sekund po tym Paulina Szamruchiewicz wyprowadza swoją drużynę na ponowne, dwubramkowe prowadzenie. Takim właśnie wynikiem kończy się pierwsza tercja spotkania. Druga część to pokazanie swoich umiejętności strzeleckich ze strony Energi. W przeciągu 20 minut zdobywają aż 5 bramek! Wydawałoby się, że mecz jest już zakończony, jednak świetnie dysponująca tego dnia Lucyna Grzelak otwiera drogę do podjęcia walki o zwycięstwo. W 45 minucie Justyna Krzywak zdobywa kontaktowego gola, a niecałą minutę później Grzelak ponownie zostaje wpisana w protokół jako zdobywca bramki. Szybka odpowiedź Gdańska i za sprawą Mai Stenki na tablicy mamy wynik 6:7 dla Energi. Na 10 minut przed końcem spotkania zostaje podyktowany rzut karny dla Trzebiatowa. Wykorzystuje go Justyna Krzywak, a po 2 minutach Natalia Mitko dokłada jeszcze jedną bramkę i Trzebiatów po raz drugi w tym meczu wysuwa się na prowadzenie. 3 minuty przed regulaminowym końcem spotkania Maja Stenka doprowadza do remisu. Ostatnie minuty i sekundy ostatniej tercji zapewniły kibicom mnóstwo emocji. Już mogłoby się wydawać, że Trzebiatów wygra to spotkanie, ponieważ jedna z zawodniczek gospodarzy niecałą minutę przed końcem otrzymuje znakomite podane na środek, jednak w stresie nie trafia do pustej bramki przeciwnika i obie ekipy schodzą do szatni, aby za kilka minut rozpocząć dogrywkę. W tej części spotkania dziewczęta z Gdańska okazały się być lepsze, zdobywając "złotego gola" już w pierwszej minucie. Jego autorką była Jagoda Wieczorek.
Nie ma co ukrywać, trzebiatowianki sprawiły małą niespodziankę wszystkim przybyłym kibicom, jak i samym sobie, doprowadzając do dogrywki oraz jako pierwsze w tym sezonie urywając Mistrzyniom Polski chociaż jeden punkt.
Najlepszymi zawodniczkami tego spotkania zostały Lucyna Grzelak oraz Hanna Samson.

W niedzielę o godzinie 10 zostało rozegrane spotkanie rewanżowe. W tym meczu Energa pokazała swoją wyższość już po kilku minutach, kiedy to Maja Stenka wyprowadza swoją ekipę na prowadzenie. Z każdą kolejną minutą gdańszczanki pieczętowały to, że są o wiele lepsze od beniaminka. W 30 minucie prowadziły aż 7:0, jednak Justyna Krzywak potrafiła skutecznie wykorzystać szansę jaką dostała i jako pierwsza w drużynie z Trzebiatowa wpisuje się na listę strzelców. Tym samym odpowiada zawodniczka z Gdańska. W drugiej tercji mamy jeszcze dwie bramki - jedną dla Energi, drugą zaś dla Trzebiatowa. Na samym początku ostatniej części spotkania (38 sekunda) kapitan Gdańska - Adrianna Kwiecińska - zdobywa dziesiątą bramkę dla swojej drużyny. Po 7 minutach na karę wędruje Anna Raczkowska i Trzebiatów otrzymuje szansę zdobycia bramki w przewadze. Niestety nie udaje się to, ale na 3 minuty przed końcem meczu Justyna Krzywak strzela trzecią bramkę dla gospodyń, zaliczając przy tym hattricka.
Przewaga Mistrzyń Polski była zbyt duża, aby trzebiatowianki mogły to odrobić i ostatecznie przegrywają całe spotkanie 3:10.
Najlepszą zawodniczką w drużynie z Trzebiatowa została Justyna Krzywak, zaś w drużynie z Gdańska Maja Stenka.

Skład MLUKS Jedynki Trzebiatów:
Bagińska Barbara (b), Kownacka Agata (b), Mazur Dominika, Kuc Milena, Niewiadomska Marta, Grzelak Lucyna, Mitko Natalia, Gut Kinga, Bagińska Stanisława, Krzywak Justyna, Szamruchiewicz Paulina, Bogdańska Pamela (c), Staszków Magdalena, Prośniewska Joanna, Brajewska Andżelika.


W tym samym czasie również ostatnie mecze w tym roku w Seniorach rozgrywała MUKS Zielonka oraz UKS Aligator Chwarzno Gdynia.
Zielonka na własnym parkiecie gościła zespół z Wejherowa. Po obu spotkaniach bilans punktów wyszedł na remis. W sobotę goście z nad morza ograli Zielonkę 7:5, zaś w meczu rewanżowym mężczyźni z okolic Warszawy wygrali 6:3.
Aligator Gdynia zagościła tym razem w Łodzi. Niestety po zaciętych spotkaniach nie udało się wywieźć nad morze żadnych punktów (przegrane 7:9 i 8:12).