Play-off: porażka seniorów po emocjonującym widowisku!
Dodane przez bodzio dnia Luty 14 2011 11:36:51
W ubiegłą sobotę hala widowiskowo-sportowa z Wierzchowie wypełniła się po brzegi. Stało się tak z powodu pierwszego spotkania fazy Play-Off Seniorów. Drużyna gospodarzy podejmowała przed własną publicznością brązowego medalistę poprzedniego sezonu - MUKS Zielonkę. Przypomnijmy, że są to pojedynki o miejsca 5-8 i mecze toczone są do dwóch zwycięstw. Z pewnością przed tym spotkaniem faworytem była drużyna gości, lecz drużyna gospodarzy zdążyła przyzwyczaić kibiców do tego, że nie brakuje im woli walki i ambicji. Tak więc szykowało się spotkanie pełne emocji.

Zespół gospodarzy przed tym spotkaniem była bardzo mocno osłabiony. Z powodu kontuzji i spraw osobistych nie mogło grac kilku kluczowych zawodników m.in: kapitan Michał Pawłowicz, Maciej Duda, Cezary Ostrowski, Mariusz Kurczak, Adam Dybowski czy Krystian Kiełbik. Drużyna z Zielonki również nie przyjechała w optymalnym składzie.
Rozszerzona zawartość newsa
W ubiegłą sobotę hala widowiskowo-sportowa z Wierzchowie wypełniła się po brzegi. Stało się tak z powodu pierwszego spotkania fazy Play-Off Seniorów. Drużyna gospodarzy podejmowała przed własną publicznością brązowego medalistę poprzedniego sezonu - MUKS Zielonkę. Przypomnijmy, że są to pojedynki o miejsca 5-8 i mecze toczone są do dwóch zwycięstw. Z pewnością przed tym spotkaniem faworytem była drużyna gości, lecz drużyna gospodarzy zdążyła przyzwyczaić kibiców do tego, że nie brakuje im woli walki i ambicji. Tak więc szykowało się spotkanie pełne emocji.

Zespół gospodarzy przed tym spotkaniem była bardzo mocno osłabiony. Z powodu kontuzji i spraw osobistych nie mogło grac kilku kluczowych zawodników m.in: kapitan Michał Pawłowicz, Maciej Duda, Cezary Ostrowski, Mariusz Kurczak, Adam Dybowski czy Krystian Kiełbik. Drużyna z Zielonki również nie przyjechała w optymalnym składzie.

Równo o godzinie 19.00 para sędziowska Gałaj-Dulat wyprowadziła obie drużyny na boisko. Przy owacjach publiczności nastąpiło wyczytanie piątek obydwu zespołów, chwilę później rozpoczęło się spotkanie. Od samego początku inicjatywę przejął zespół gości. To właśnie Zielonka konstruowała ataki pozycyjny, a Wierzchowo kontratakowało. Na pochwałę zasługiwała gra defensywna gospodarzy, która raz za razem przerywała ataki gości. Mimo wizualnej przewagi w grze to gospodarze pierwsi zdobyli bramkę. Trybuny oszalały po tym jak Dominik Wróbel strzałem z daleka pokonał Krzysztofa Rybackiego. Po tej bramce gospodarze uwierzyli w swoje możliwości i co raz częściej atakowali. W ich poczynaniach ofensywnych brakowało jednak skuteczności, identyczna sytuacja tyczyła się drużyny przyjezdnej. Obie drużyny nie oszczędzały się i sędziowie co chwila byli zmuszani do używania gwizdków. Po kilku minutach walki gospodarze zdobywają drugą bramkę. Po raz kolejny jej autorem Dominik Wróbel. Po tej bramce Zielonka mocniej ruszyła do ataku, jednak bardzo dobrze spisywała się wierzchowska defensywa. Niestety nie ustrzegła się ona błędu i na kilka minut przed zakończeniem pierwszej tercji goście zdobywają bramkę kontaktową. Po pierwszych dwudziestu minutach gospodarze wygrywali 2:1. Druga tercja rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Pomimo tego, że to Zielonka dyktowała warunki to bramkę zdobywają gospodarze - 3:1. Chwilę później błąd bramkarza gości i kolejna bramka dla Wierzchowa - 4:1! Po tych bramkach goście przyspieszyli grę w ataku i co raz częściej atakowali na bramkę WSU. Po wielu dogodnych sytuacjach w końcu udaje się zdobyć drugą bramkę. Później po raz kolejny przyszło drużynie gospodarzy grac w liczebnym osłabieniu i podczas tego okresu gry doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Bowiem w sytuacji sam na sam bramkarz Zielonki wyszedł za pole bramkarskie obronił strzał zawodnika WSU. Sędzia najpierw pokazał dwie minuty dla zawodnika gości i podyktował rzut karny. Po czym... odwołał się od tej decyzji i pokazał tylko rzut wolny dla gospodarzy. Ostatecznie udało się po raz kolejny wytrzymać okres liczebnego osłabienia. Niestety później przyjezdna drużyna zdobywa bramkę kontaktową. Po dużym zamieszaniu pod bramką WSU któryś z rzędu strzał znalazł w końcu drogę do bramki gospodarzy - 4:3. Co nie udało się wcześniej udało się później. Bowiem sędzia po faulu na zawodniku gospodarzy pokazał w końcu rzut karny. Do piłki podszedł Dobromir Cirocki i pewnie pokonał Rybackiego. Po dwóch tercjach zespół Wierzchowa prowadził 5:3 po zaciętym i emocjonującym spotkaniu. Ostatnia odsłona spotkania rozpoczęła się od wyrównanej walki od pierwszego gwizdka. Drużynę Wierzchowa ponownie zawodziła skuteczność. Brakowało także zimnej krwi pod bramką przeciwnika. Co nie udało się gospodarzom udało się gościom i to oni po kilku minutach ponownie zdobywają bramkę kontaktową - 5:4. Po tej bramce goście ponownie ruszyli do ataku i zakończyło się do kolejną bramką - 5:5. Mnożyły się błędy w kryciu, co wykorzystywali goście. Po ciągłej gonitwie udało im się w końcu wyjść na prowadzenie - 5:6. W bramce WSU nastąpiła zmiana - Bogdańskiego zastąpił Wadas. Po chwili katasfrofalny błąd krycia i nie pierwszy raz do pustej bramki pakują piłkę goście. Kilka chwil później kolejna bramka dla Zielonki, która była juz na fali - 5:8. Zmiana powrotna w bramce WSU. Chwilowe nadzieje na odrobienie strat dał Cirocki, który zdobył bramkę na 6:8. Gospodarze rzucili się do ataku, a Zielonka kontrowała. Jeden z tych kontrataków zakończył się dziewiątą bramką dla MUKS'u. I stało się faktem, że tego meczu gospodarze już nie wygrają. Ostatecznie Zielonka wygrała pierwszy mecz 9:6 i w bezpośrednim pojedynku play-off prowadzi 1:0. Nie pomogła zatem dobra dyspozycja Macieja Bogdańskiego ani też fenomenalna atmosfera na trybunach. Stało się to co działo się podczas pojedynków z Siedlcem w rundzie zasadniczej, czyli wyrównana walka przez dwie tercje. Na trzecią tercję zabrakło już niestety sił. To co trzeba poprawic przed rewanżowym spotkaniem to gra w defensywie i skuteczność. Zielonka większośc bramek zdobył po błędach w kryciu zawodników WSU.

W Suwałkach natomiast gospodarze pokonali Tychy 9:8.
Rewanżowe spotkania już za dwa tygodnie, a po nich poznamy drużyny, które powalczą o utrzymanie.

Skład WSU Wierzchowo:
Bogdański Maciej (b), Wadas Adrian (b), Marcinkiewicz Adam (c), Dziurny Adam, Cirocki Dobromir, Grzymkowski Przemysław, Wróbel Dominik, Żegiestowski Michał, Stosio Rafał, Czujko Grzegorz, Preś Krzysztof, Lenart Dariusz