Nadzieja umiera ostatnia, czyli trzy punkty juniorek z Energą!
Dodane przez bodzio dnia Styczeń 31 2011 17:11:11
Dwudziestego dziewiątego oraz trzydziestego stycznia nasze juniorki starsze po dłuższej przerwie powróciły do grania. Tym razem przeciwnikiem była przewodząca w tabeli grupy B - Energa Olimpia Osowa Gdańsk. Przed spotkaniami, które odbyły się w Gdyni nasze zawodniczki miały na koncie dwa punkty (za zwycięstwo z Płocicznem) i traciły do premiowanego awansem miejsca dwa punkty. Nie można ukrywać, że faworytem tych spotkań była Energa, która grała na "własnym" boisku.

Po raz pierwszy dziewczęta wyszły na parkiet w sobotę o godzinie 19.00. Wtedy to rozpoczęła się walka o punkty. Mecz od początku był bardzo wyrównany i zacięty, obie drużyny stwarzały sobie sytuacje bramkowe, lecz brakowało skuteczności. Pierwsza odsłona meczu zakończyła się zwycięstwem gospodyń 2:1, które ostatniego gola zdobyły chwilę przed syreną końcową. Po piętnastu minutach przerwy rozpoczęła się druga cześć meczu. Nie różniła się ona zbytnio od pierwszej tercji. Cios za cios, lecz i tym razem brakowało zimnej krwi i wykończenia. Ponownie lepsze okazały się gospodynie, które wygrały tą tercję 4:2 i ponownie zdobyły bramkę do szatni. Po czterdziestu minutach Energa prowadziła 6:3. Trzecia tercja to zryw naszych zawodniczek, które z biegiem czasu niwelowały stratę do Gdańska. Gra defensywna wyglądała już dużo lepiej co dawało pewien komfort zawodniczkom ofensywnym. W ten sposób nasze zawodniczki w pewnym momencie doszły rywalki na 8:9, by w ostatnich minutach spotkania wyrównać. 9:9 - takim wynikiem zakończyło się pierwsze spotkanie i tym samym nasze zawodniczki zdobyły jeden punkty do kolekcji.
Rozszerzona zawartość newsa
Dwudziestego dziewiątego oraz trzydziestego stycznia nasze juniorki starsze po dłuższej przerwie powróciły do grania. Tym razem przeciwnikiem była przewodząca w tabeli grupy B - Energa Olimpia Osowa Gdańsk. Przed spotkaniami, które odbyły się w Gdyni nasze zawodniczki miały na koncie dwa punkty (za zwycięstwo z Płocicznem) i traciły do premiowanego awansem miejsca dwa punkty. Nie można ukrywać, że faworytem tych spotkań była Energa, która grała na "własnym" boisku.

Po raz pierwszy dziewczęta wyszły na parkiet w sobotę o godzinie 19.00. Wtedy to rozpoczęła się walka o punkty. Mecz od początku był bardzo wyrównany i zacięty, obie drużyny stwarzały sobie sytuacje bramkowe, lecz brakowało skuteczności. Pierwsza odsłona meczu zakończyła się zwycięstwem gospodyń 2:1, które ostatniego gola zdobyły chwilę przed syreną końcową. Po piętnastu minutach przerwy rozpoczęła się druga cześć meczu. Nie różniła się ona zbytnio od pierwszej tercji. Cios za cios, lecz i tym razem brakowało zimnej krwi i wykończenia. Ponownie lepsze okazały się gospodynie, które wygrały tą tercję 4:2 i ponownie zdobyły bramkę do szatni. Po czterdziestu minutach Energa prowadziła 6:3. Trzecia tercja to zryw naszych zawodniczek, które z biegiem czasu niwelowały stratę do Gdańska. Gra defensywna wyglądała już dużo lepiej co dawało pewien komfort zawodniczkom ofensywnym. W ten sposób nasze zawodniczki w pewnym momencie doszły rywalki na 8:9, by w ostatnich minutach spotkania wyrównać. 9:9 - takim wynikiem zakończyło się pierwsze spotkanie i tym samym nasze zawodniczki zdobyły jeden punkty do kolekcji.

Nazajutrz odbyło się rewanżowe spotkanie. Tym razem nasze zawodniczki od samego początku zagrały z pełnym zaangażowaniem. Przyniosło to efekty, bowiem po pierwszej tercji zawodniczki Jedynki prowadziły 3:0. Mimo takiego wyniku spotkanie było bardzo wyrównane i ponownie brakowało w obu ekipach zarówno skuteczności jak i szczęścia. Po pierwszej dobrej odsłonie nasze zawodniczki kontynuowały swoje dzieło i skrupulatnie powiększały przewagę nad rywalkami. Tak więc po czterdziestu minutach spotkania prowadziły już 7:1. Taka przewaga spowodowała utratę koncentracji oraz rozluźnienie w szeregach obronnych co w konsekwencji przyniosło utratę czterech bramek pod rząd. Ostatecznie jednak po mimo przegranej 4:0 ostatniej tercji Jedynka wygrała to spotkanie 7:5 i zdobyła jakże cenne dwa punkty. Nasze zagrały dobre spotkania choć nie brakowało błędów.

Teraz przed naszymi najważniejsze spotkania. Dwunastego oraz trzynastego lutego zagrają przed własna publicznością z Płocicznem. By awansować do półfinału muszą wygrać przynajmniej jedno z dwóch spotkań. Aktualnie zdobywając w Gdyni 3 punkty przesunęły się na drugą lokatę i z pięcioma punktami wyprzedają Maratończyka.

Skład MLUKS Jedynki Trzebiatów:
Bagińska Barbara (b/c), Kownacka Agata (b), Bogdańska Pamela, Staszków Magdalena, Prośniewska Joanna, Nabijacz Natalia, Niewiadomska Marta, Krzywak Justyna, Szamruchiewicz Paulina, Grzelak Lucyna, Jarecka Justyna, Bagińska Stanisława, Mitko Natalia, Szczekla Agnieszka, Kobak Karolina, Ciupa Pamela, Arendarczyk Agata