Bogdańska: "Złoto jest w zasięgu ręki!"
Dodane przez bodzio dnia Czerwiec 09 2010 09:07:22
Przypomnijmy, że w miniony weekend odbył się Finał B Juniorek Starszych, w którym nasze zawodniczki zajęły drugie miejsce. Już niedługo, bo za niespełna dwa tygodnie ostateczny i chyba najważniejszy sprawdzian naszych juniorek, tym razem młodszych, a mianowicie Finał A Mistrzostw Polski.

O podsumowanie Finału B i zbliżającego się turnieju zapytaliśmy Pamelę Bogdańską.
Rozszerzona zawartość newsa
Przypomnijmy, że w miniony weekend odbył się Finał B Juniorek Starszych, w którym nasze zawodniczki zajęły drugie miejsce. Już niedługo, bo za niespełna dwa tygodnie ostateczny i chyba najważniejszy sprawdzian naszych juniorek, tym razem młodszych, a mianowicie Finał A Mistrzostw Polski.

O podsumowanie Finału B i zbliżającego się turnieju zapytaliśmy Pamelę Bogdańską.



Redakcja: Jak oceniasz Wasz występ podczas rozegranego w miniony weekend Finału B?
Pamela: Przyznam, że osobiście bałam się tego turnieju. Z pewnością nie byłyśmy wymieniane w gronie faworytów, gdyż ten sezon był naszym debiutanckim. Po mimo nielicznych błędów jestem zadowolona z naszej postawy i z tego, że pokazałyśmy piękno naszego unihokeja.

R: Patrząc na wyniki można stwierdzić, że trafiliście z formą.
P: Całkowicie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Uważam także, że gdybyśmy w ten weekend po raz wtórny zagrały z Noletem to miałybyśmy szanse na wygranie tego turnieju.

R: Czy uważasz, że podczas tego turnieju wykonywałyście w 100% założenia taktyczne trenera?
P: Myślę, że w meczu z Gorcami nam się to udało, lecz po mimo lepszego wyniku gorzej było w pierwszym meczu z Kębłowem. W spotkaniu z gospodarzami zabrakło krycia i gdyby Junior był w optymalnej formie ciężko byłoby z nimi wygrać.

R: Co czułyście po zajęciu drugiego miejsca w turnieju, a tym samym szóstego w Polsce?
P: Była to oczywiście wielka radość, lecz i duże zaskoczenie. Dodatkową radość przyniósł wybór naszych dwóch zawodniczek do drużyny turnieju. Ja osobiście czuję wielką satysfakcję, że udało nam się pokonać faworyzowane zawodniczki z Kębłowa i Nowego Targu.

R: Niektóre z Was czeka teraz ostateczny sprawdzian, tym razem w młodszej kategorii. Co czujesz i jak oceniasz Wasze szanse przed finałem Mistrzostw Polski?
P: Jest to dla nas wielkie wyróżnienie, gdyż w tej kategorii po raz pierwszy jesteśmy w Finale A. Choć jest to duże wyróżnienie, to jestem zdania, że ciężko na nie zapracowałyśmy. Nieustanne treningi, omawianie taktyki i przede wszystkim motywacja co raz bardziej zbliżają nas do Mistrza Polski. Najbardziej obawiałyśmy się drużyny z Nowego Targu, lecz zostały one wykluczone z rozgrywek. Na ich miejsce weszła Trzebinia, ale nie jest to powód do radości, gdyż mecz meczowi nierówny. Po mimo bardzo dobrego półfinałowego turnieju nie możemy lekceważyć żadnego przeciwnika. Z dnia na dzień jesteśmy bardziej zdeterminowane i osobiście uważam, że duch walki przybliży nas do upragnionego tytułu. Uważam także, że złoto jest w zasięgu ręki!

R: Których zespołów obawiasz się najbardziej i dlaczego?
P: Z pewnością jest to drużyna z Żabiego Rogu. Mimo, iż wygrałyśmy z nimi wysoko podczas półfinałów to patrząc na ich późniejszą grę m.in. w Finale B, gdzie udział brała większość młodszych zawodniczek, można odnieść wrażenie, że wracają do optymalnej formy. Groźnymi przeciwnikami są również ekipy z grupy południowej, gdyż tak naprawdę nie wiadomo na co tak do końca stać ekipy z Trzebini , Warszawy oraz Ludźmierza. Największe zagrożenie może stanowić jednak nieprzewidywalna drużyna z Płociczna. Jest to nasz odwieczny rywal i za każdym razem gdy z nimi gramy wynik jest różny.

R: Czy chciałabyś coś dodać na koniec?
P: Według mnie zbliżający się finał z pewnością będzie obfitował w emocje, a każde spotkanie będzie stało pod znakiem zapytania, gdyż poziom wszystkich zespołów jest dość wyrównany.