Unihokejowy Debiut dziewczynek MLUKS Jedynka Trzebiatów w kategorii Dzieci (kl. I-IV)
Dodane przez dob dnia Maj 16 2010 06:08:10
W tym sezonie po raz pierwszy do rozgrywek MLUKS Jedynka Trzebiatów zgłosił drużynę dziewcząt w kategorii dzieci. Do takich rozgrywek w ramach zawodów Grand Prix o Puchar Prezesa Polskiego Związku Unihokeja zgłosiły się 4 drużyny: UKS Bankówka Zielonka (woj. mazowieckie), UKS Orlęta Warszawa (woj. mazowieckie), PUKS 3 Trzebinia (woj. małopolskie) oraz MLUKS Jedynka Trzebiatów (woj. zachodniopomorskie). Niestety ze względów finansowych oraz nakładania się terminów z innymi startami naszych drużyn młoda ekipa dziewcząt z Trzebiatowa wzięła udział tylko w jednym turnieju, ostatnim z cyklu Grand Prix. Turniej odbył się w pięknej Hali Sportowej Publicznego Gimnazjum im. Prymasa Stefana Wyszyńskiego w Zielonce koło Warszawy.

Rozszerzona zawartość newsa
W tym sezonie po raz pierwszy do rozgrywek MLUKS Jedynka Trzebiatów zgłosił drużynę dziewcząt w kategorii dzieci. Do takich rozgrywek w ramach zawodów Grand Prix o Puchar Prezesa Polskiego Związku Unihokeja zgłosiły się 4 drużyny: UKS Bankówka Zielonka (woj. mazowieckie), UKS Orlęta Warszawa (woj. mazowieckie), PUKS 3 Trzebinia (woj. małopolskie) oraz MLUKS Jedynka Trzebiatów (woj. zachodniopomorskie). Niestety ze względów finansowych oraz nakładania się terminów z innymi startami naszych drużyn młoda ekipa dziewcząt z Trzebiatowa wzięła udział tylko w jednym turnieju, ostatnim z cyklu Grand Prix. Turniej odbył się w pięknej Hali Sportowej Publicznego Gimnazjum im. Prymasa Stefana Wyszyńskiego w Zielonce koło Warszawy. Dla większości naszych dziewcząt 8 maja 2010 to data debiutu w rozgrywkach, a te co miały okazję zagrać już wcześniej w kategorii młodziczek, były teraz zdane na siebie same. W pierwszym spotkaniu dziewczynki zagrały z zespołem UKS Orlęta Warszawa, dla których była to już trzecia okazja sprawdzenia się na dużej hali grając we własnej "młodej" piątce. Na początku mecz był bardzo wyrównany, chociaż nieporozumienia w naszej obronie doprowadziły do kilku sytuacji bramkowych dla przeciwniczek, nasza bramkarka Ola Oszuścik (debiut) świetnie spisywała się w bramce nie dopuszczając do utraty gola przez nasz zespół. Po kilku uwagach trenera Artura Cirockiego, dziewczęta zajęły właściwe pozycje na boisku i teraz to my zaczęliśmy sobie stwarzać sytuacje. W III tercji, na 3 minuty przed końcem spotkania (Dziewczęta grają mecze 3 x 10 min) wreszcie trzebiatowianki znalazły drogę do warszawskiej bramki- Ola Senderska dokładnie podała do Jutrzenki Cirockiej, a ta strzałem nie do obrony pokonała bramkarza Orląt. Radości nie było końca, okazało się, że była to akcja na wagę zwycięstwa! Kilka godzin póżniej spotkaliśmy się z liderkami Grand Prix- PUKS Trzebinia, ta ekipa wygrywała wszystkie swoje mecze w tym sezonie. Nasze Jedynki postawiły bardzo dobrze ułożonym przeciwniczkom twarde warunki. Chociaż to Trzebinia po I tercji schodziła z przewagą jednej bramki, nasze debiutantki nie załamały się, w II tercji zaatakowały bardzo mocno i chwilę po rozpoczęciu II odsłony spotkania świetna akcja Oli Senderskiej, podanie w tempo do Jutrzenki Cirockiej, ta zwodem minęła obrońcę po czym strzałem w prawe okienko zdobyła gola!!! Ataki nasze trwały sytuacji było wiele, mieliśmy słupki. W 3 tercji nasza ekipa niestety straciła bramkę na ok. 1 min przed końcem meczu, brakowało niestety sił, mieliśmy na zmianę zaledwie 2 zawodniczki. Przegralismy 1:2, ale mecz był bardzo wyrównany. Teraz czekała dziewczyny kilkugodzinna przerwa, wykorzystaliśmy ją by odwiedzić Wojskowy Cmentarz na Powązkach i złożyć tam kwiaty na grobie pochowanych tam niedawno członków zakończonego katastrofą feralnego lotu prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Spotkaliśmy się tam z ekipą Młodziczek, które również rozgrywały w tym terminie swoje Grand Prix na sali UKS Mokotów Warszawa (o czym w następnym newsie).

Spacer po powązkowskim cmentarzu był bardzo pouczający. Zawodniczki mogły zapoznać się z różnymi kartami historii, a o znanych osobach opowiadali im trenerzy. Widzieliśmy miejsca spoczynku znanych pisarzy i poetów: Ryszarda Kapuścińskiego, Tadeusza Borowskiego, Juliana Tuwima, Leona Kruczkowskiego, Zofii Nałkowskiej, Jacka Kaczmarskiego, spotkaliśmy również groby sportowców i trenerów: Kamili Skolimowskiej, Kazimierza Górskiego, Elwiry Seroczyńskiej, czy szefów Polskiego Komitetu Olimpijskiego: Piotra Nurowskiego i Stefana Paszczyka, widzieliśmy też miejsca pochówku innych znanych postaci naszego życia społecznego i kulturalnego: Jacek Kuroń, Bronisław Geremek, Jan Machulski, Xawery Dunikowski, Mira Zimińska-Sygietyńska, Władysław Kopaliński czy Leszek Kołakowski.
Stanęliśmy wśród krzyży mogił powstańców warszawskich, żołnierzy Armii Krajowej czy Armii Ludowej. W końcu dotarliśmy do mogił tych, którzy zginęli 10 kwietnia tego roku wraz z Prezydentem Polski Lechem Kaczyńskim w katastrofie pod Smoleńskiem. Pochowano tu w dwóch rzędach generałów, ministrów, oficerów BOR, członków załogi, kwiaty złożyliśmy na grobie najmłodszej Natalii Januszko-stewardessy. Niestety za dużo czasu nie mogliśmy poświęcić na zwiedzanie cmentarza Powązkowskiego, bo dziewczynkom został jeszcze jeden mecz.

UKS Bankówka Zielonka bardzo zmotywowane wysokim zwyciestwem z Orlętami Warszawa 6:2, zaatakowały nas już w pierwszej tercji, nasza ekipa dwa razy mniej liczna od przeciwniczek szybko straciła wigor, po pierwszej tercji było 1:5. Jednak II tercja to nasze ataki i odrodzenie młodej drużyny z Trzebiatowa, już 2 minuty po rozpoczęciu wynik na tablicy 3:5, świetne akcje Oli Senderskiej, asysty Karoliny Arendarczyk i strzały Jutrzenki Cirockiej mogły skończyć się jeszcze kilkoma trafieniami, zawiodła skuteczność, Zielonka nie istniała prze kilka minut. Na obronie bardzo dobrze spisywały się Klaudia Sudoł oraz Zuzia Krzywak, jednak pod koniec II tercji zabrakło sił, "niewykorzystane sytuacje się mszczą" to sportowe porzekadło właśnie w II tercji nas dotknęło i zamiast remisu, znów przegrywaliśmy 3:7. Ostatnia tercja była remisowa, dobre zmiany dały Gabrysia Niewiadomska i Sandra Kanczurska. Po zakończeniu turnieju odbyła się dekoracja najlepszych drużyn i zawodników i tu zaskoczenie: najlepszą zawodniczką turnieju wybrano Jutrzenkę Cirocką, która strzeliła 5 bramek dla naszej ekipy, wszystkie dziewczęta obdarowano licznymi prezentami. Misia za najlepszy debiut dostała od trenera bramkarka Ola Oszuścik, w ostatnim meczu kibicowała młodszym koleżankom ekipa Młodziczek.

W niedzielę nasze młode dziewczęta wzmocniły ekipę młodziczek w Turnieju na Mokotowie, a także zwiedziły jeszcze więcej Warszawy, o czym w następnym newsie.

Oto skład naszej najmłodszej drużyny:
Jutrzenka Cirocka (5g), Ola Oszuścik (b), Ola Senderska (1g-2a), Klaudia Sudoł, Zuzia Krzywak, Sandra Kanczurska, Karolina Arendarczyk (3a), Gabrysia Niewiadomska