Cirocki : "Będziemy walczyć"
Dodane przez bodzio dnia Wrzesień 05 2009 17:06:55
Przedstawiamy wywiad z wychowankiem MLUKS Jedynki Trzebiatów, reprezentantem Polski, a obecnie zawodnikiem WSU Wierzchowo - Dobromirem Cirockim.

czytaj...
Rozszerzona zawartość newsa
W ubiegłym sezonie dołączyłeś do drużyny WSU Wierzchowo. Jakie były pierwsze wrażenia?

Oczywiście entuzjastycznie zapatrywałem się na ten transfer, gdyż WSU dało mi możliwość gry o medale w Mistrzostwach Polski. Początki jednak bywają trudne, wkomponowanie się w zespół zajęło mi trochę czasu. Duże znaczenie miał fakt, iż nie byłem jedynym graczem z Jedynki sprowadzonym do WSU sezon temu. Klub zatrudnił również Adama Dziurnego, na boisku świetnie się rozumiemy. Poza tym, wszyscy członkowie teamu pomagali mi się zaaklimatyzować, a menadżer pomógł mi odnaleźć się w nowym systemie gry. Obiekt, na którym rozgrywamy mecze domowe w Wierzchowie jest dość kameralny, ale podczas meczu atmosfera na trybunach jest niesamowita. Przyznam, że nie spotkałem się jeszcze z takim dopingiem podczas mojej dotychczasowej kariery i śmiało mogę stwierdzić, że kibice WSU są najlepsi w Polsce. Swoimi dobrymi występami zyskałem ich sympatię i mam wielką ambicję nie zawieść ich w najbliższych meczach. Czuję jednak, że mój pierwszy sezon w WSU, choć udany, nie był szczytem moich możliwości. Wydaje mi się, że w nadchodzącym sezonie mogę dać drużynie więcej.

A czy podoba Ci się styl gry nowego klubu?

Styl gry w WSU jest zupełnie inny od tego z MLUKSu. Dominuje tutaj długie rozgrywanie akcji, dużą pracę w ataku muszą wykonywać napastnicy. Odbiór jest agresywny, krycie strefowe. Zazwyczaj, tempo meczu jest szybkie i nie ma miejsca na zbyt długie zastanawianie się. Przyzwyczaiłem się już do tego i chyba mi to odpowiada.

Czy to oznacza, że jesteś zadowolony z roli jaką pełnisz w klubie?

Wiem, że w każdym meczu ciąży na mnie presja, że kibice oczekują ode mnie bramek i asyst, co dodatkowo mnie motywuje. Staram się maksymalnie skoncentrować przed każdym meczem i dokładnie realizować założenia taktyczne. Gram na pozycji środkowego napastnika, więc muszę dużo pracować zarówno w ataku jak i obronie, myślę, że jest to dla mnie dobre. Aktualnie jestem zadowolony z roli, którą odgrywam w zespole.

W swoim poprzednim klubie byłeś kapitanem. Czy to oznacza, że lubisz brać na siebie sporą odpowiedzialność?

Rzeczywiście, lubię podejmować odpowiedzialność, zwłaszcza kiedy zespołowi nie idzie, nie boję się ryzykownej gry. Jednak to od trenera zależy, jakiej gry ode mnie oczekuje i ja staram się do tego dostosować.

Podobno masz przerwę związaną z kontuzją. Co się takiego stało i jak długo będzie trwała twoja absencja?

No cóż, takie jest życie. Podczas treningu nabawiłem się kontuzji stawu skokowego, co jest normalne przy dużych obciążeniach. Drobne urazy są wpisane w okres przygotowawczy. Aktualnie jest coraz lepiej, przechodzę leczenie i rehabilitację. Na razie ciężko jest ustalić aktualną datę mojego powrotu do treningów, ale najpewniej opuszczę pierwsze kolejki sezonu. Ważne jest, aby takie urazy dokładnie wyleczyć, by kontuzja się nie odnawiała, dlatego wkrótce wspólnie z lekarzami podejmiemy stosowne kroki aby tego uniknąć. Mam nadzieję, że moja absencja nie będzie trwała zbyt długo, gdyż nie mógłbym oglądać kolegów z trybun z myślą, że nie mogę im pomóc na boisku.

W tym sezonie odeszło kilku doświadczonych zawodników. Sądzisz, że pomimo tego drużyna jest kompletna?

Spokojnie, takie zmiany zaszły nie tylko w naszym zespole. Straciliśmy kapitana i jednego z najlepszych środkowych w Polsce, ale mamy wielu zawodników grających na światowym poziomie, takich jak Dziurny, Ostrowski czy Wróbel. Mamy pewnych bramkarzy, broniących także w Reprezentacji Polski. Dojdzie do nas kilku utalentowanych zawodników ze Szkółki, jak również planowane są kolejne transfery z Jedynki Trzebiatów. Nie twierdzę, że nie przydałby się nam jeszcze napastnik czy obrońca, ale myślę, że naszą drużynę można nazwać kompletną.

Jak oceniasz szanse drużyny w tym sezonie? Zdobędziecie upragnione złoto?

To jest to na co wszyscy czekają tutaj od lat. Patrząc na przeszłość bardzo zbliżyliśmy się do Zielonki i naprawdę niewielka różnica dzieliła oba zespoły, dlatego nasze szanse oceniam na dużo większe. Przyszedłem do tej drużyny, aby pomóc jej w odniesieniu sukcesu, dlatego jestem zdeterminowany, aby w końcu go osiągnąć. Coś mi mówi, że to będzie ten sezon, ale wiadomo, to jest sport, a w nim wszystko może się zdarzyć. Przede wszsystkim musimy się teraz skupić na treningach i wpaść w rytm meczowy, a forma w finale powinna być wysoka. Zielonka będzie miała atut swojego boiska w finale, ale będziemy walczyć, aby przeszkodzić jej w obronie tytułu.

W poprzednim sezonie miałeś zaszczyt uczestniczyć wraz z kadrą Polski na Mistrzostwach Świata do lat 19. Jak oceniasz swój występ?


Mistrzostwa Świata w Finlandii to było niezapomniane przeżycie. Bardzo udane dla mnie, gdyż udało mi się strzelić 6 bramek i trzy razy asystować. Generalnie jestem zadowolony ze swoich występów, ale ocenianie pozostawiam obserwatorom i kibicom. Czuję jednak, że mogłem spisać się lepiej w meczu finałowym.

Za rok kolejne Mistrzostwa Świata do lat 19. Jak myślisz ile osób z WSU ma lepiej szanse na nie pojechać i czy w nich będzie twoja osoba?


Na dzień dzisiejszy w moich 16 występach w Kadrze zgromadziłem 8 bramek i 6 asyst, więc jest to jakieś osiągnięcie, ale na Mistrzostwa pojedzie 20 zawodników w najlepszej dyspozycji. Myślę, że mamy w WSU 6-8 zawodników, mających predyspozycje, aby występować w drużynie narodowej. Jeżeli ci zawodnicy będą nieustannie pracować i poprawiać swoje umiejętności, widzę dla nich miejsce w składzie Polski na Mistrzostwach w Norwegii.

Dziękujemy! Życzymy sukcesów w nadchodzącym sezonie i szybkiego powrotu do zdrowia.