IBK Elfhög o meczu z nami na Prague Games 2008
Dodane przez dob dnia Sierpień 13 2008 07:38:24
Na oficjalniej stronie szwedzkiego klubu IBK Elfhög - ibkelfhog.se pojawiła się relacja z Prague Games 2008. Przypomnijmy, że MLUKS Jedynka Trzebiatów i IBK Elfhög spotkali się drugiego dnia Prague Games 2008 - 10 lipca o godz. 10:20, w siódmym meczu grupy H rozgrywek B16. Po dramatycznym meczu na hali SPARTA I grająca w swoich podstawowych strojach MLUKS Jedynka Trzebiatów, po dwóch golach Michała Bereżańskiego i hattricku Michała Michalskiego praktycznie odebrała szanse grającym na czerwono zawodnikom IBK Elfhög na wyjście z grupy.

MLUKS Jedynka Trzebiatow - IBK Elfhög 5:4 (link)

więcej - relacja Szwedów...

Rozszerzona zawartość newsa
Na oficjalniej stronie szwedzkiego klubu IBK Elfhög - ibkelfhog.se pojawiła się relacja z Prague Games 2008. Przypomnijmy, że MLUKS Jedynka Trzebiatów i IBK Elfhög spotkali się drugiego dnia Prague Games 2008 - 10 lipca o godz. 10:20, w siódmym meczu grupy H rozgrywek B16. Po dramatycznym meczu na hali SPARTA I grająca w swoich podstawowych strojach MLUKS Jedynka Trzebiatów, po dwóch golach Michała Bereżańskiego i hattricku Michała Michalskiego praktycznie odebrała szanse grającym na czerwono zawodnikom IBK Elfhög na wyjście z grupy.

MLUKS Jedynka Trzebiatow - IBK Elfhög 5:4 (link)

Relacja Szwedów:

"To był najgorszy z możliwych start dla IBK Elfhög, kiedy to MLUKS strzelił gola już po 20 sekundach. Następnie próbujemy grać tak samo szybko jak przeciwnik, do czego nasi chłopcy nie są przyzwyczajeni i czasem wydaje się to jak jakaś gra hawajska. Mimo tego Elfhög udaje się wyrównać w 10 minucie poprzez Pontus Johansson asysta Martin Ydegren. Jednak to MLUKS na 2 minuty przed przerwą wychodzi na prowadzenie 1-2.
Po przerwie, IBK Elfhög powraca do swojej normalnej gry z ustawieniem 2-1-2 i opóźnionymi atakami, co jest lepsze dla chłopaków. Wiara w siebie powiększa się, kiedy wpada wyrównujący gol już po 20 sekundach poprzez Pontus Darsbo, asysta ponownie MArtin Ydegren. Później, 12-13 minut drugiej połowy Elfhög dominuje i prowadzi 4-3 i 2 min 54 sek. pozostają do końca. Później jednak staje się to co wiele razy wcześniej w poprzednim sezonie: - drużyna zaczyna się trząść i strzela piłki gdzieś w środek, w dziury u przeciwnika co skutkuje tym, że przeciwnik zdobywa bramki. MLUKS strzela bramkę na 4-4 kiedy już tylko zostało 1 min 12 sek do końca. Rezultat końcowy 4-5 nastąpił kiedy zostało 1 min i 5 sek do końca meczu. Kwaśne jak cytryna!
Rozczarownie jest ogromne kiedy stwierdzamy fakt, żeby dostać się do fazy pucharowej potrzeba cudu."

tłumaczenie: Krzysztof Ryłów